CMENTARZ PARAFIALNY

*************************************************************

 

 

 

 

                 

          

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

              Darmowy licznik odwiedzin

 

 

 

 

144. spotkanie Emerytów

Spotkanie poświęcone było zbliżającej się Wielkanocy, z która związane były odczytywane teksty.

Spotkanie rozpoczęło się krótkim rozważaniem ks. Piotra WOWRY.

Spotkanie poświęcone było zbliżającej się Wielkanocy, z która związane były odczytywane teksty przez Ks. Piotra Wowry. Jednym z nich był tekst  prof. Jana Szczepańskiego dotyczący Wielkanocy pochodzący z ksiązki "Korzeniami wrosłem w ziemię". A oto fragmenty czytanego tekstu: Wielkanoc znacznie później przemówiła do wyobraźni góralskiego dziecka. Misterium ukrzyżowania, męki, odkupienia i zmartwychwstania , to wszystko było tak dalekie, w porównaniu z dobrze znajomą stajenką, pasterzami, owcami i krowami, które łączyły, które łączyły codzienność z wielkimi świętami. Stąd najpierw do wyobraźni przemówiła strona obrzędowa święta, zakres prac, których ono wymagało i obowiązek dbania, by obrzędom stało się zadość.....To był ścisły post w Wielki Piątek, śpiewanie pieśni z kancynoła o męce pańskiej, chodzenie do kościoła, by tę mękę rozpamiętywać i czytanie odpowiedniego kazania z postylli. Ale dla nas, dzieci było to święto ponure, chociaż wierzyliśmy, że wielkie, bo bez ukrzyżowania nie ma zmartwychwstania , a więc i odkupienia. Daleko ważniejsze wydawało mi się, że na Wielkanoc diabeł suszy złoto w Pieniężnej Dziurze, ale najważniejsze było, że mama na Wielkanoc piekła "murzyny".....

Dla surowych i prostodusznych ewangelików Wielkanoc była świętem przypominającym o bezwzględności obowiązku. Przecież Jezus przyszedł na świat, by swoją męką zbawić ludzi i ten swój obowiązek wykonał bez reszty. Każdy codzienny obowiązek miał jaieś elementy krzyża i męki, więc trzeba iść za przykładem Jezusa. Stąd ta waga przywiązywana przez ewangelików do ukrzyżowania i stąd dla nich Wielki Piątek jest tak wielkim świętem....Dla mnie jednak Wielkanoc rychło nabrała innego sensu, gdy zacząłem czytać i przeczytane treści przenosiłem w otaczający świat. Wtedy Wielkanoc stała się także świętem zmartwychwstania roslin, wody wyzwolonej z lodu i śniegu, świętem potoczków, zakwitających bazi, kwiatków.....Ta tradycyjna Wielkanoc, poprzedzona uroczyście czczonym Wielkim Piątkiem była raczej świętem surowym i prostym....

W przerwach odczytywanych tekstów uczestnicy spotkania  śpiewali pieśni. Akompaniowała na organach Elżbieta Lerch.

Wyboru tekstu i relacja ze spotkania oraz zdjęcia: Michał Pilch

Facebook